W praktyce przedsiębiorcy często używają pojęć „odstąpienie”, „wypowiedzenie” i „rozwiązanie” zamiennie. Tymczasem każde z nich może wywoływać inne skutki. Szczególnie niebezpieczne jest wysłanie kontrahentowi pisma zatytułowanego „odstąpienie od umowy”, gdy umowa przewiduje jedynie prawo wypowiedzenia, albo odwrotnie.
Różnica ma znaczenie nie tylko formalne. Wpływa na to, czy umowa kończy się na przyszłość, czy strony mają rozliczyć wcześniej spełnione świadczenia, jakie roszczenia pozostają w mocy i czy można dochodzić kar umownych.