Spór gospodarczy rzadko zaczyna się w sądzie. Najpierw pojawiają się opóźnienia, zastrzeżenia, zmiana osoby odpowiedzialnej po stronie klienta albo nagłe zakwestionowanie wcześniej akceptowanych prac. To właśnie wtedy należy zacząć myśleć o dowodach.
Największy błąd to rozpoczęcie zbierania materiału dopiero po rozwiązaniu współpracy, gdy były pracownik stracił dostęp do skrzynki, komunikator usunął historię, a osoba zatwierdzająca projekt odeszła od kontrahenta.